|
Włodek Salwa |

kliknij w fotografię, aby powiększyć
A to jeden z moich najnowszych wierszy:
Małe płomyczki
Jak świat długi i szeroki, małe płomyczki
Zapalają się i łączą w większy płomień
Lecąc nad Ziemią, widać coraz bardziej
Że tworzą się całe armie światełek, bo
To nasze istnienia, już świadome…
Małe płomyczki, to my razem i osobno
Pośród codziennych spraw, w ruchu
Lub zatrzymaniu na chwilę, migające
Wesoło, iskrzące się żarem dobrych serc
Jakby chciały powiedzieć – Jesteśmy !
Patrz, to my – ludzie otwarci na nowe
Gotowi jak nigdy do przemian i odkryć,
Spokojni w radości poznawania dnia
Ilu nas?, ilu nas do zapału gotowych ?
Ile płomyczków nie zgaśnie już nigdy
Potem, gdy wichry zechcą je zdusić
Zamiast podsycać, by rozpalały się
W wielki, wspólny ogień…
To dopiero świt, jeszcze szarówka przed
Obudzeniem się dnia, który w noc nie
Będzie się już zmieniał, tak inaczej i
Po nowemu, w świetle swoim, twoim
W świetle naszych serc otwartych…
Małe płomyczki to początek, zawsze będą
Się ujawniały i prosiły – weź mnie, rozpal
Ten solidny ogień, a ogrzejesz się ty i inni
Nakarmisz siebie, napoisz istnienie, tak !
Bo milszego ciepła nie wynaleziono…
Jeśli ktoś chciałby mieć mój pierwszy tomik wierszy z
osobistą dedykacją, zapraszam serdecznie do kontaktu.
Mój adres E-mail:
Dziękuję,
Włodek