wstecz
PO CO SIĘ URODZILIŚCIE
Przekaz od BOGA przez Glorię Wendorff
CZWARTEK, 13.03.2008


Źródło: www.spiritlibrary.com
Tłumaczenie: Jaga Fedynkiewicz

brak linii?


Wiecie, że nie urodziliście się dla siebie. Urodziliście się dla MNIE. Przelałem SIEBIE na Ziemię pod waszą postacią.
Zbyt często mylicie siebie dla formy. Forma jest szkicem ukochani, nie jest prawdziwa.

Gdybyście zrozumieli i zaakceptowali, że urodziliście się w MOIM imieniu, nigdy nie służylibyście sobie.
To nie oznacza samoodrzucania, to znaczy, że natychmiast włączylibyście się w biznes życia.
Egoizm stałby się śmieszny dla was, do tego stopnia bez znaczenia, że zbyt trudnym byłoby uwierzyć,
że ktoś inny mógłby inaczej to widzieć niż wy.

Prawdopodomnie nazwalibyście to postrzeganie oświeceniem. Rzeczywiście jest to poszerzona swiadomość.
Oczywiście że nie myślicie: “Jestem tutaj by służyć BOGU albo, służąc BOGU, służę ludzkości.”
To całkowicie nie o to chodzi.

Kiedy stoicie na łące, nie myślicie: “Och, popatrz, stoję na łące.” Jest to oczywiste i nie ma potrzeby tak mówić.
Kiedy służycie MNIE, nie myślicie: “Och służę BOGU na prawdę służę BOGU”. Nie myślicie, że służycie Mnie.
To jest - gdzie jesteście.

To jest tak, jakby znajdować się w stanie świadomości, albo w stanie uśpienia.
W obu przypadkach nie informujecie o tym.
Myśl o tym nie istnieje z wyjątkiem teraz, kiedy mówię wam o tym. W tym momencie jesteście świadomi (przebudzeni). Wcześniej spaliście.

Z całą pewnością potrzebna jest decyzja odnośnie służenia Mi i możecie ją podjąć z całego waszego serca i z duszy. Cały tym jestem. Jednak o czym mówię, to nie decyzja. To stan świadomości.

To jest tak, jakbyś był kelnerem w restauracji.
Czekasz na klienta. Masz już świadomość, że jesteś kelnerem i że jesteś tu po to,aby służyć.
Nie musisz sobie tego przypominać.

Służyć innym oznacza służyć MNIE i nie o to chodzi, abyś służył aby służyć.(z łaski). Możesz być skupiony na służeniu MNIE, wówczas to będzie tak jakby być nie skupionym, ale w skupieniu. To jest tak jak widzieć kolor niebieski i zielony. Nie ma potrzeby o tym mysleć. Nie pytasz siebie czy to jest niebieski albo czerwony – ty po prostu o tym wiesz.

I tak w służbie MNIE wiesz, że służysz sobie.
Możesz się nad tym zastanawiać, ale nie musisz.
Nie musisz myśleć:
“Jak służę BOGU? Jak najlepiej służę Bogu? Czy ja służę BOGU”.
To jest podobnie jak nie musisz myśleć:
“Jak poruszam ramieniem? Jak najlepiej poruszać ramieniem? Czy ja poruszam ramieniem?”
Kiedy siedzisz na krześle, nie musisz myśleć: “Siedzę na krześle.” Po prostu siedzisz.
Kiedy wstajesz, nie musisz myśleć: “Wstaję”. To jest naturalne.

Służąc MI to jak oddychać. Możesz mysleć o tym, ale nie musisz.
Oddychasz z siebie, nie ma potrzeby dokonywać wyboru.

Koncentrujesz się (nad czymś) w życiu.
Kiedy potrzebuszesz koncentracji, natychmiast skupiasz się na swojej formie lub też czyjejś. (formie jako człowieku)
Kiedy koncentrujesz sie na służbie, nie ma wyjścia; twoja koncentracja skupia się na obfitości.
Twoja koncentracja skupia się na dawaniu tak naturalnie jak oddychasz.
Widzisz różnicę?

Świeca nie musi myśleć, że jest świecą. Jest świecą. Raz zapalona robi to, co robią wszystkie świece.
Zapal siebie ukochany, a wtedy dowiesz się co robić, tak po prostu jak to jest.



brak linii?

Tłumaczyła: Jaga Fedynkiewicz
www.shaumbra.pl