Moje refleksje po Spotkaniu "Poznajmy się"
Sobota, 19 czerwca 2010![]()
Właśnie mija tydzień od naszego wspaniałego spotkania „Poznajmy się”.
Potrzeba mi było aż tyle (lub tylko tyle ;) czasu, aby zrozumieć jego wielkość i znaczenie.
Musiało zaistnieć kilka zdarzeń „przypadkowych”, które ujawiły faktyczny ogrom tego zdarzenia.
Jednym z takich „przypadków” była zdawkowa, jak mi się najpierw wydawało - niewiele znacząca, króciutka informacja od Małgosi: „Istotne, aktualne informacje” i dołączony link do artykułu „Strefa Null” ze strony vismaya-maitreya.pl
Tekst był ciekawy, ale 1000 razy ciekawszy okazał się film z 2009 roku:
The Maya Of Eternal Time - 2012 and beyond (z polskimi napisami)
Drunvalo Melchizedek'a, który otworzył mi oczy na to, co się faktycznie wokół nas dzieje.
Mowę mi odebrało, buzię rozdziawiło, oczy wielkie krążki udawały...
Słyszałem o Kalendarzu Majów, o ich historii, o Kolumbie i jego „odkryciu”....
A teraz... „prymitywne” ludy zwracają się z gorącym przesłaniem do cywilizowanego swiata wskazując na ogromne znaczenie nadchodzących zdarzeń – zdarzeń NIEUNIKNIONYCH, zdarzeń na skalę wszechświata, zdarzeń powtarzajacych się cyklicznie co 13.000 lat.
Kiedy dokładnie nastąpią?
Co one przyniosą dla ludzkości?
Co się potencjalnie może wydarzyć?
Jak my, mieszkańcy planety Ziemia, mamy się na to przygotować i czego oczekiwać?
I tu nagle spadła na mnie lawina pytań.
Czemu nawet my, ludzie świadomi,shaumbra, tak mało na ten temat wiemy?
Czemu nadal podświadomie szukamy sensacji, zamiast poczuć sercem ten Wielki Czas?
Czemu nikt „oficjalnie” nie wspomnina nawet słówkiem o nieuniknionym, chociaż naukowcy od lat 60-tych dokładnie wiedzą co się wydarzy, a NASA monitoruje zdarzenia?
Czemu straszy się ludzi „końcem swiata” nie mówiąc prawdy?
Czemu jeszcze nadal ukrywa się tę prawdę, stawiając miliardy ludzi w potencjalnej sytuacji niewobrażalnego szoku, bólu, rozpaczy i w konsekwencji – śmierci ze strachu?
Ale to są tylko moje dylematy i pytania wynikajace z emocji chwili.
Głębsze zrozumienie dopiero przyjdzie.
W perspektywie tych kilku dni od naszego spotkania pojawiło się uczucie ogromnego spokoju i „wiedzenia”.
Przez poniedziałek i wtorek czułem się jakbym miał gorączkę (Marysia miła podobne „objawy”).
To było wrażenie podobne do przegrzania w gorącej kąpieli.
Oto jak ogromna musiała być energia naszego spotkania ! Niesamowite !
Być może był to powód, iż wiele osób nie przyjechało na to spotkanie. Może ich intuicja, ich dusza szepnęła:
”Kurcze, nie Teraz, jeszcze nie Teraz, tam będzie zbyt silna, zbyt wielka energia, to może być dla ciebie szokiem trudnym do przyjęcia”.
Oglądając zdjęcia zobaczyłem wielką jedność łączącą NAS wszystkich, mimo iż każdy jest indywidualną jednostką
i jednocześnie niepowtarzalną indywidualnością.
Jesteśmy JEDNOŚCIĄ - Ty jesteś mną, ja jestem Tobą – jesteśmy Jednym.
Ile ciepła, szczęścia i miłości jest w naszych „misiowych” objęciach. Jakie są naturalne.
Przyjrzyj się, poczuj raz jeszcze ten moment !
I tu refleksja z filmu o Majach – w pewnym miejscu, w kilku obrazach pojawiło się dokładnie to samo – spontaniczne „misowe” przytulanie, takie jak nasze, dokładnie z tym samym przesłaniem czy uczuciem JEDNOŚCI wszystkich ludzi,
ze świadomością stanowienia cywilizacji ziemi, bycia częścią Wszechświata, częścią Jednej Świadomości – niczym Bogowie w Odwiecznej Podróży przemierzający galaktyki.
I tu pojawia się Nassim Haramein, który w swoim szokującym filmie „Przekroczyć Horyzont Zdarzeń” wprowadza nas
w swój świat nauki, udowadniając w genialnie prosty sposób, kim jesteśmy, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy.
Pokazuje, iż nasza planeta i my, podróżujemy przez wszechświat będąc w każdym momencie w innym jego miejscu – nigdy nie byliśmy i nie będziemy ponownie w tym samym miescu czasu i przestrzeni. Podróżujemy tworząc światy, kreując je swoją świadomością.
Nassim również, w bardzo delikatny sposób, wskazuje na nadchodzące wydarzenia.
Wspomina o zmianach klimatu, o ogromnie silnym promieniowaniu, o zmianach pola magnetycznego Ziemi i delikatnie uprzedza o konsekwencjach astronomicznego wydarzenia 21 grudnia 2012 dla planety, dla nas, dla każdego żywego organizmu.
I ten film warto obejrzeć, ponieważ naukowo, acz w dostępny dla laika sposób, przedstawia prawidziwą naturę wszechświata i nasze w nim miejsce. Mówi też o świadomości, duszy, Bogu i jedności wszystkich i wszystkiego.
Przy okazji zmienia podstawy fizyki, rujnuje wiedzę archeologiczną, zmienia historię Ziemi i ludzkości - przedstawia prawdę na temat piramid i rozwiniętych cywilizacji. A także, z ujmującym humorem, dzieli nieskończoność na kawałki, umieszcza czarne dziury w zadziwiajacych miejscach, kpi z konserwatyzmu naukowców...
Tak, warto zobaczyć oba te obrazy, aby mieć szerokie wejrzenie w aktualną i przyszłą sytuację i nie dać się omamić przez media, organizacje i przerażonych ludzi. A przy okazji, stwierdzić, że... my już o tym wiedzieliśmy – czy to intuicyjnie, czy to z tobiaszowo-adamusowych przekazów. Tam to wszystko jest. Może nazbyt delikatnie, może nazbyt aniołkowo czy duchowo, ale jest.
Życzę Wam, Kochana Rodzino, i sobie, abyśmy szybciutko odnależli wajchę z napisem:
„Rozum-Serce” i natychmiast przełączyli ją w pozycję „SERCE”.
Do Zobaczenia w Nowym Świecie !
Andrzej
![]()
Autor: Andrzej Przybyło poczta@shaumbra.pl www.shaumbra.pl

