tlo
wstecz
"Kwietniowy Głos Shaumbrowego Serca"

Jean Tinder
CC-Newsletter Kwiecien 2010


http://www.to-be-us.de

14 kwiecien 2010 r.

brak linii?



Jakze intereujace jest pisanie kazdego miesiaca Glosu Shaumbrowego Serca.

Czasem wiem już od tygodni, o czym chce napisac a czasem, chociaz jestem na krotko przed tym zadaniem,
nie mam o nim zupelnego pojecia. A więc oddycham, otwieram się, wczuwawam i wsluchuje sie w silny
a zarazem delikatny rytm w centrum spolecznosci znanej jako Shaumbra.
To pewne, ze nigdy nie jest to nudne!

A więc, o co obecnie chodzi ?
Wyglada na to, ze wielu z nas stosunkowo ciezko pracuje w innych obszarach istnienia.
Miewamy tez przerozne doswiadczenia na przykład, w czasie spaceru, kiedy to wydaje się nam, ze nie będziemy
w mogli z niego powrocic dopoki nie przespimy się glebokim snem; w jednej chwili czujemy się lekko i radosnie,
a już w nastepnej uginamy się pod ciezarem ciemnosci, która wylania sie niewiadomo skad;
obudzeni ze snu i wypelnieni ideami zamiarami wspolpracy z niezwyklymi osobowosciami; i tak dalej...

A teraz zupelnie cos innego, nad czym ostatnio rozmyslalismy, to celna uwaga Adamusa rzucona
na odchodnym w ostatnim Shoudzie:
„Czy ludzie maja wolna wole?
Nie, nie mają.”

He?
Nie mamy? - Nasunelo mi się natychmiast pytanie.
A co jest ze swiadomym wyborem?
A co jest z tworzeniem w naszej realnej przestrzeni?
Co jest z byciem Stworca? A co jest z suwerennoscia?
Jeżeli nie mamy wolnej woli, wiec kto wówczas wybiera?

Cholera, spedzilam troche czasu z soba by w tym pogrzebac, ponieważ stwarzanie poprzez swiadomy wybor
jest moja pasja.
Mimo wszytko ciagle mialam uczucie, ze Adamus znowu nasmiewa się z nas.
Bo, tak mowiac uczciwie, kto w rzeczywistosi stale się w tym grzebie?
Z pewnoscia nie moje Jam Jest, nie moje Swiadome Istnienie.

Nie wzbudza zadnych watpliwosci, ze dla kogoś, kto kreuje swoja rzeczywistosc, to pytanie o „wolna wole” nie jest
dla niego nawet relatywne.Ten, kto kreuje swoja Rzeczywistosc nie ma zadnych watplowosci i nie pyta o „wolna wole”.

Kto jest więc sfrustrowony wypowiedzia Adamusa - „ona” nie ma zadnej wolnej woli?
Ach - to są przeciez moje wszystkie aspekty!
To one chca trzymac berlo w reku i zloscza się na kazdego, kto twierdzi, ze tego nie potrafia!
W pewien sposob mają one wiele wspolnego z dziecmi. Powiedz dziecku, ze nie moze czegoś zrobic - to jeżeli nawet nigdy przedtem o tym nie pomyslalo - to teraz wrecz się uprze, aby to zrobic.

Powiedz im, ze to nie one sa szefem samych siebie - to będa uparcie argumentowac i udowodniac, ze jednak sa.

W koncu przyszla mi na mysl holo-deck, specjalne pomieszczenie, które miala do dyspozycji zaloga statku kosmicznego Star Trek, gdzie w komputerowej rzeczywistosci bylo wszystko mozliwe.

„Prawdziwi” ludzie mogli wejsc do historii odgrywanej na holo-deck, aby zintegrowac się z innymi charakterami,
mieć rozne doswiadczenia... itp. Ale charaktery NA holo-deck (w filmie) są tylko programami computerowymi.

Wydaja się one prawdziwe i autonomiczne, i mogą nawet walczyc aby to udowodnic, ale mimo wszystko są tylko programami do zagrania, bez względu na to, jaka droga powstaly.
Dla mnie te zaprogramowane charaktery są, jak nasze aspekty, grajace swoje role w przekonaniu, ze mają wolny wybor, aczkolwiek w rzeczywistosci nie mają prawdziwej sily tworzenia lub wolnej woli.

W ostatecznosci to zderzenie z kimś wywolalo bardzo intensywna reakcje (reakcje aspektu), która spowodowala,
iz potrzebowalam calego dnia, by zrozumiec, o co tu w zasadzie chodzi.
W momencie, kiedy rozpoznalam, ze jest to jeden z aspektow, który został uwolniony, wówczas moglam rowniez
uwolnic moja reakcje.
Ale w tych momentach to jest moja reakcja, kiedy definitywnie nie mam ZADNEJ wolnej woli, bez względu na to,
co o tym sadze, poniewaz jest to jeden z aspektow, który się ujawnia - jako jedna z postaci na moim holo-dec,
ktora wyglada na prawdziwa, ale w rzeczywistosci została zaprogramowana, aby taka byc.
No tak, wiekszosc z moich aspektow zostala tak zaprogramowana by myslec, ze posiadaja wlasna wole.

Mysle, ze kazdy wybor pochodzacy z reakcji na cos albo z odrzucenia czegos, co jest, jest decyzja Aspektu i dlatego tez, nie jest to prawdziwy i swiadomy wybor.

Moje prawdziwe Ja zawsze mowi „TAK” na wszystko, cokolwiek się wydarza.
„Tak” na życie,
„Tak” na bol,
„Tak” na radosc,
„Tak” na otylosc,
„Tak” na chudosc,
„Tak” na zmeczenie,
„Tak” na energie.
Moja Boska Esencja mowi zawsze „TAK” na doswiadczenie, jakiekolwiek by ono nie bylo.

Sa aspekty, które mysla, ze mogą powiedziec czemus „NIE” i wierza, ze jest to dowodem na posiadanie wolnej woli.
Jak male dziecko, które na wszystko, co zaproponujesz, powie „NIE” tylko dlatego, aby nie wyrazic zgody, nawet jeśli mialoby to być rozrywka i sprawic radosc, aby się wyroznic w usilowaniu zachowania swojej tozsamosci.
Lecz ostatecznie przychodzi ta chwila, gdy poddaje się ono woli rodzicow (boskosci) i sprawy ukladaja się o wiele latwiej.

Twoje aspekty czuja się dosyc pewnie, gdy uda im się (zmusic ciebie) powiedziec NIE!!
Ale z mojego doswiadczenia wynika, ze bardziej efektywne jest powiedzenie „TAK” wszystkiemu, co się nam przydarza - tym oddychac, to poczuc, to zaakceptowac, zawierzyc swojej boskiej woli i pozwolic swojemu swiadomemu wyborowi wytrysnac z serca wysoko w gore, w swoim perfekcyjnym czasie.

Adamus wskazujac nam, ze nie mamy wolnej woli, niczego nam nie zabral.
Zaproponowal nam tylko pewien skrot do prawdziwej kreacji - zamiast reakcji;
zaprosil nas do bycia wszystkim czym jestesmy - zamiast zagubienia w czesci nas samych, które probuja
utrzymac berlo (czyli rzadzic).

Wydaje mi się, ze w checi posiadania „wolnej woli” chodzi bardziej o prawo powiedzenia Nie.
I tu przejawiaja się te aspekty, które walcza o to „prawo”, bowiem Boskie, Prawdziwe JAM JEST jest zajete mowieniu zyciu TAK.

Kochana Shaumbro, jestescie Tworcami - wasze życie jest odkrytym plotnem, na ktorym w kazdej chwili mozecie namalowac potencjaly, jakie wybraliscie.
Czy farba zyczy sobie wolnej woli?
Czy malarz poruszajac pendzlem zastanawia się w ogole nad tym?
Jestes więc malarzem czy farba?

Zamiast polemizowac z Adamusem, uwierz swojemu wlasnemu rozwojowi pod przewodnictwem swojego Serca Shaumbry i badz Tworca, bo znalazles się tutaj, aby nim byc!

brak linii?

Tlumaczyla z niemieckiego Victoria F. Hammernick

www.shaumbra.pl