wstecz
ZIEMIA I PRZEBUDZENIE
Leas Blog - Tekst Lei Hamann
15 maja 2010

Źródło: www.eelea.de
Tłumaczenie: Victoria F. Hammernick

brak linii?


Znajdujemy sie teraz w roku 2o1o i przyspieszenie obudzenia na planecie Ziemia, stopniowo sie zwieksza.
Ci, ktorych proces obudzenia zaczal sie przed laty, wyraznie zauwazaja, ze teraz zaczyna byc „powaznie”.
W miedzyczasie dolaczaja nowo przebudzeni.

Obok zewnetrznych zmian takich, jak zalamania finansowe i zmiany w naturze, w glownej czesci przebiegaja one jednak w naszym wnetrzu. Im wiecej poswiecamy temu procesowi uwagi, tym coraz spokojniej robi sie wokol nas. Wielu ludzi czuje sie jednak przeciazonych tym, co dzieje sie w ich wnetrzach. Dlatego jest wiele paniki, ciemnych przepowiedni i bardzo duzo strachu w swiecie zewnetrzym.

Ale to do nas nalezy wybor, na jakiej plaszczyznie zycia chcemy sie poruszac.
Mozemy dac sie wciagnac w powiechowna panike innych ludzi, przestraszyc sie lub zirytowac katastroficznymi przepowiedniami. Ale w czasach, kiedy swiat sie wokol nas zmienia, mamy rowniez okazje, aby zaglebic sie w siebie
i pozostac w rownowadze.

Im wiecej ludzi pozostanie w sobie i w rownowadze, tym spokojniej beda przebiegac zmiany na zewnatrz.
Pojedynczy czlowiek, ktory pozostaje w sobie, poddaje sie wewnetrznym zmianom i nie ucieka od nich - zapewnia temu swiatu gleboki pokoj.
Wbrew pozorom moze sie wydawac, ze ci, co najglosniej krzycza dostarczajac swiatu informacji pelnych strachu,
maja wiecej mocy, ale jeden jedyny czlowiek, pozostajacy w ciszy, ma wiekszy wplyw na ten swiat niz oni.
Mam dwa przyklady na to.

W czasie moich seminariow zapytywalam siebie czesto, jak zapraszac uczestnikow, aby po przerwie powrocili na swoje miejsca. Poczatkowo probowalam ich zwolywac, wychodzic na zewnatrz i zbierac pojedynczych uczestnikow. Bylo to bardzo czasochlonne i potrzebowalam potem chwili czasu, aby dojsc do siebie i moc prowadzic dalej wyklady. Ale zaczelam eksperamentowac z pozostawaniem w ciszy i zaglebianiem sie gleboko w siebie.
Zamiast wychodzic na zewnatrz, pozostawalam po prostu w sobie.

I popatrzcie - taka cisza byla tak niesamowicie silna, ze sala pelna rozmawiajacych ludzi, mogla sie stopniowo uspokoic. Cisza jest gleboka sila, zamieszkujaca w naszym wnetrzu. Zwlaszcza wtedy, kiedy nastepuje wiele zmian
i wielu ludzi wpada w sidla strachu, spokojny, pojedynczy czlowiek bedacy w ciszy, moze pomoc innym powrocic do spokoju i rownowagi. Nie, kiedy wychodzimy na zewatrz i rozprzestrzeniamy jeszczej bardziej niepokoj, tylko kiedy sami pozostajemy w ciszy.

Moj drugi przyklad pochodz z czasow, kiedy bylam na Karaibach i nurkowalam.
Kazdego dnia wyplywalismy w morze na malej lodzi. Chwila, w ktorej wskakuje sie do wody w stroju do nurkowania
i z kompletnym oprzyrzadowaniem, moze byc wyjatkowo nieprzyjemna. Kiedy czeka sie na powierzni morza,
az wszyscy beda gotowi do zanurkowania w glebine - jest stosunkowo glosno, bo hucza fale, a poza tym,
rzucaja one toba, jak korkiem i niejeden raz lyknelam wtedy slonej, morskiej wody.

Pozniej przychodzi sygnal do zanurkowania i wraz z jednym miekkim, oddechem robi sie zupelnie cicho. Opada sie coraz glebiej pod powierzchnie i naraz znikaja fale. Staje sie zrozumiale, ze fale wirzcha tylko powierzchnie oceanu. Glebiej w dole, we wnetrzu morza, dzialaja spokojniesze sily.

I to spotkanie sie z prawdziwa moca oceanu w jego glebi, bylo dla mnie za kazdym razem zdumiewajce.
Przestalo byc dla mnie wazne ogladanie tych wielkich raf koralowych z ich przeroznymi rybami,
poniewaz bylam zachwycona byciem na dnie morza i odczuwaniem, jak lekko i spokojnie ono oddycha.
Ta gleboka sila oceanu kolysze tam i z powrotem, powoli i spokojnie.
I nagle objawia sie jego prawdziwa sila, ta gleboka sila Ziemi.
Fale na powierzchni moga byc glosne, jak im sie podoba, ale to prady w glebi poruszaja caly ocean.

W ten sposob mamy mozliwosc pedalowac w dzisiejszym oceanie ludzkiej swiadomosci na jego powierzchni, gdzie fale strachu burza go i gdzie wydaje sie, ze wszystko jest w chaosie. Albo zaczynamy miekko oddychac i opadac ponizej powierzchni, w glebokosc, w srodek naszego brzucha. Tam spotkamy ten spokojny rytm zmian. Tam mozemy sie uspokoic, nauczyc sie zaufania do zmian i rzeczywiscie cos poruszyc.

Na jakiej powierzni swiadomosci znajdujesz sie dzisiaj?
Moze masz ochote, zanurkowac glebiej w siebie?

Serdecznie Cie pozdrawiam - Lea


brak linii?

Tłumaczyła: Victoria F. Hammernick     vhammernick@web.de          www.shaumbra.pl