wstecz
Język Uczuć
Leas Blog - Tekst Lei Hamann

Źródło: www.eelea.de
Tłumaczenie: Monika Gromek

brak linii?


Nasz język uczuc uzywamy w naszym wnetrzu. Czasami mowimy, ze czujemy, odczuwamy sercem lub odczuwamy naszym brzuchem. Jeśli pozwolimy temu centrum, naszemu wnetrzu, pomalu sie odmrozic, wowczas powoli powrocimy do naszej mowy uczuc. Wowczas poznamy lepiej nasza dusze, nasze Krolestwo oraz nasze odczucia.
Bedziemy odbierac wszystko intuicyjnie. Bedziemy sie opierac, posługiwac naszymi uczuciami, bedziemy podejmować trafniejsze dla nas decyzje. Decyzje podejmowane beda nie z poziomu naszego umyslu, ale z intuicyjnego poziomu naszych uczuc.

Czy kiedys pomyslalas o tym by kiedykolwiek poprosic swoja dusze o pieniadze?
Przypuszczam, ze napewno nie. Myslisz, ze nie pomoże ci w tym.
To przeciez musze sama zatawić - sa pierwsze mysli.

Dla mnie dzisiaj jest sprawa oczywista, że kiedy cos potrzebuje najpierw muszę o swoich potrzebach wlasna dusze informowac. Dla mnie jest to zupełnie naturalne, że wszystko co przychodzi do mojego życia, rodzi sie w głęboko
w moim wnetrzu z miłości mojej duszy.
Obojetnym jest czy wyniki milosci mojej duszy - pieniadze - otrzymam poprzez swoja prace, czy tez otrzymam od kogos. Jest to wszystko niewazne, jest to obojetne. I don't care. Najwazniejszy jest delikatny, pelen milsoci dialog z moja dusza. To uczucie, cieple uczucie, przepelnione bezpieczenstwem, spokojem, ze ktos dba o mnie.
To przyjemne wrażenie, że ktoś odpowie na moje potrzeby. Miec swiadomosc, ze nie jestem odizolowany i samotny.
Jak cudownie miec swiadomosc posiadania w sobie opiekuńczego ducha, ktory chce byc zawsze tam dla mnie.

Ale to nie zawsze tak bylo.
Jak wiekszosc dzieci nauczylismy się bardzo wcześnie opierać się na innych ludziach i na zewnętrznych systemach,
a nie polegac na własnej duszy. Kiedy byłam odcięta od własnego źródła przeżylam wiele rozczarowań, i wtedy jedna
z moich częśći zaczęła ustępowac, w skrytosci milczec. Jako dziecko mowila, to wszystko nie ma sensu, poniewaz
o cokolwiek poprosi, nie mogze otrzymac, wiec pomalu zaczeło ustępowac.

Pozniej uczylismy sie wiecej jak odczuwac co potrzebujemy. I nawet nie trzeba mówić to, czego potrzebuję. A potem uczymy się czuć jeszcze bardziej, czego nam potrzeba. Dzięki nam to głupie, milczace dziecko zniknelo w nas samych, wewnatrz nas. Skupiamy się tylko na zewnątrznym swiecie. I zadajemy sobie pytanie, szukamy na zewnatrz pieniedzy, miłośći i potwierdzenia. I dalej biegniemy poprzez pustynie szukajac wszystkiego.

W moich sesjach prowadze ludzi do tego, by przerwany kontakt z wlasnym zrodlem, z wlasna dusza ponownie ozywic.

Bardzo często spotykamy na swojej drodze to ciche, milczace dziecko, ktore zrezygnowalo z komunikowania się
ze swoimi potrzebami. Jest to dziecko, które więcej nie placze tylko cicho nadal tam leży. To jest dziecko, które nie ma odwagi usiasc na kolanach rodzicow, ponieważ zbyt często było odsunięte, odrzucone.

Jest to pozniej młodzież, która już nie czuje głodu, poniewaz nie bylo żywienia wypelnionego miloscia.
A teraz, kiedy ten mlodzieniec staje sie dorosłym, nie ośmiela się odczuwac czego potrzebuje, bo byl
tyle razy rozczarowany. Jest to ten dorosły, ktory traktuje świat w sposob cyniczny i podejrzany.

Dziecko było ta pierwszą czescia nas, które zerwało kontakt z wlasna duszą. Dziecko jako pierwsze zatrzymało przyjmowanie miłości i ciepła od wlasnej duszy. I to Ta czesc nas, ktora obok rozczarowania i bolesnych doświadczen, nosi w sobie bardzo ważne wspomnienie. Ta wlasnie czesc, ktora znajduje sie wewnatrz ciebie nosi pamięc o swojej duszy, ktora nie zapomniala jej. I to wspomnienie jest ukryte za zasłoną samotności i smutku.
Ale kiedy wezmiesz duzo delikatnych, milych oddechów, możemy zaprosić ponownie te czesc nas do uczestniczenia
w życiu. To Ciche, milczace dziecko w twoim wnetrzu musi ponownie nauczyć się mówić, wyrazac siebie.
Możesz to polaczenie z Twoja dusza ponownie poczuc.
Przypomnienie sobie o swojej duszy i zaakceptowanie jej miłośći, jest olbrzymim punktem zwrotnym w życiu człowieka.

I kto by pomyślał, że dziecko w tobie więcej wie, niż intelektualny, dorosły człowiek?

Weź kilka miękkich oddechów i pozwol zanurzyc sie w swoj organizm. Głęboko do brzuchu, tam gdzie twoja dusza jest
w swoim domu. Oddychaj miękko i rozpocznij opowiadać swojej duszy o swoich porzebach, np. potrzebuje milosci. Potrzebuję wsparcia. Potrzebuję pieniędzy. Potrzebuje potwierdzenia.
Nie spiesz się.
W miedzyczasie wez sobie troche czasu dla miękkiego oddechu.
Może pojawic się wiele obaw i bedzie ci trudno przez to przejść i dalej oddychac.
Być może masz odczucie, że bedziesz wyśmiany.
Wytrzymaj to.
Nie masz koniecznosci miec wiecej klientów, czy tez ze porzez wiecej pracy powinienes zarobić dużo więcej.
Może po prostu potrzebujesz tylko więcej pieniędzy. 

Cwiczenie

Zwróć uwagę na dusze.
Poczuj miłość, która z każdym oddechem przychodzi do Ciebie. Wdychaj te miłośc.
Twoja Dusza zachęca cię, twoja dusza zaprasza cię do otwarcia się dalej.
Ona słucha ciebie. Ona chce wiedzieć, czego Ty potrzebujesz. Ona chce czuć, że jest tam dla ciebie.

Jeśli masz wrażenie, że powiedziałes juz wszystko, wowczas poswiec sobie jeszcze chwilę czasu.
Kilka miękkich glebokich oddechów pomoże ci pozwolic plynac tym nieprzyjemnym odczuciom.
Zaobserwuj, jak duzo wiecej zostalo stworzonej dla ciebie przestrzeni i o ileż to bardziej się otworzyles. 

Powtórz to ćwiczenie kilka razy dziennie.
To to ćwiczenie pomoże ci otworzyć się na głębokie poziomy bys otrzymal wsparcie swojej duszy.



Od pierwszej chwili swego życia, komunikales sie ze swoim środowiskiem. Rozmawiales bez konca z nim.
To jednak nie były słowa, które z siebie wydobywalas. Stosowalas język uczuć, by porozumieć sie ze światem zewnętrznym. Niestety tylko niewielu ludzi na ziemi mówi językiem uczuc.
Wierzymy, ze niemowle nie może. Nie potrafi mówić.
Uważamy również, że zwierzęta i rośliny, kamienie i rzeki może mówić rowniez nie potrafia mowic.
I Nie słyszymy od nich zadnych znanych nam słów, więc myslimy, ze nie potrafia mówić. 

Tak więc zapomnielismy język uczuć, bo nikt nie słucha nas i zachęca do jego mowy.
Potem idziemy na seminarium i pragniemy dowiedzieć się, jak mozna ponownie nauczyć sie jezyka odczuwania. Dlaczego nie można poczuć, zadajemy sobie pytania. Ponieważ zapomniałes.
A może także dlatego, że część w Was, ta delikatna części Ciebie, po prostu nie śmie, nie wazy się odczuwac.
To malutnie dzieciatko, którego nikt nie chcial słuchac, zamknęło sie i zamilklo. Nic więc dziwnego, że to nie zadziałalo, czy tez nie funkcjonuje zmuszenie cie do czucia. To wymaga cierpliwości i dużo miłości dla tej zranionej częśći w nas,
by mozna ja z powrotem zaprosic do naszego życiu.
Wiele wypelnionych miłościa oddechów, pozwoli tej przestraszonej części ponownie wyplynac.

Nasz język uczuc uzywamy w naszym wnetrzu. Czasami mowimy, ze czujemy, odczuwamy sercem lub odczuwamy naszym brzuchem. Jeśli pozwolimy temu centrum, naszemu wnetrzu pomalu odtajac, wowczas powoli powrocimy
do naszej mowy uczuc. Wowczas poznamy lepiej nasza dusze, nasze Krolestwo oraz nasze odczucia.
Bedziemy odbierac wszystko intuicyjnie.
Bedziemy sie opierac, posługiwac naszymi uczuciami, bedziemy podejmować trafniejsze dla nas decyzje.
Decyzje podejmowane beda nie z poziomu naszego umyslu, ale z intuicyjnego poziomu naszych uczuc.

Kanapka

To jest recepta na bardzo szczególny rodzaj kanapki - nie można jej dotknąć, ani widziec, ani zjeść.

Czy kiedykolwiek zauważyłes, że jest wiele osób, których strach całkowicie paraliżuje. U nich każda najmniejsza zmiana wywoluje głębokie zaniepokojenie do tego stopnia, że blednie im twarz, głos brzmi monotonnie bez wyrazu.
Ludzie, którzy długo żyli bez miłości duszy, nie maja łatwo. Brakuje im ciepła i poczucia bezpieczeństwa w życiu. Ciekawe jest doswiadczenie mojej dduszy w pracy z ludzmi, ktorzy głęboko siedza w zimnie i strachu.

W moich spotkaniach, pozwalam mojej duszy, by nadala ton, dźwięk. Obserwuje w ktorym kierunku ona postepuje
i podazam za nia. Pewnego dnia powiedziała mi: "Zrobimy dzisiaj kanapkę".

Właśnie bylam w środku rozmowy z klientem. Zwykle jestem otwarta na każdy żart mojej duszy, jestem otwarta
i przygladam sie. Ona pokazała mi, że ona i ja jesteśmy jak dwie polaczone kromki chleba w kanapkę. Między nami przepływa oddech, miłość i dużo energii. Wszystko, co między nami przeplywa jest przez tę Miłość rozgrzana i stopione. Przestrzeń między mną i moją duszę, która sa tak ściśle ze sobą powiązane, jest miejscem uzdrowienia.
Miejsce, gdzie może rozkwitac nowe życie.

Nawet człowiek, który jest uwieziony w swoim strachu, i nie może sie slownie wyrazic, nie potrafi niczego osiagnac swoimi slowami - będzie mogl zostac pocieszony przez miłość swojej duszy.

Klientka weszła powoli w środek między mną i moją duszę. Podobnie, jak wypełnienie kanapki, które jest trzymane przeze obie jej strony. Obserwowalam jak mój klient stał się spokojniejszy. Jej głos stał się bardziej dźwięczny.
Po pół godziny pojawil sie pierwszy uśmiech na twarzy.
Byla ona w srodku naszej kanapki pomiędzy moją duszę i mna - i powoli zaczela sie rozpuszczac.
To wsparcie z obu stron dało jej spokój i zaufanie.
Tymczasem, nie rozmawiałam na ten temat, bo nie chciałam wlaczyc do tego mojego umyslu.
Ale na koniec sesji moja klientka powiedziała: "Dziś miałem uczucie, że ty i Calineyha mnie wspieralyscie.
Teraz czuję ciepło jak w gniazdku, nawet moje zimne stopy są ogrzane".

Może to brzmi dziwnie dla Ciebie.
Od czasu kiedy pracuje z moja dusza, z moją Calineyha, jestem zdziwiona, co ona stale wymysla, wprowadza.
Wiem jedno, że miłość mojej duszy, mojej Calineyha, jest najczystsza rzeczy we mnie. I wydaje się być bardzo korzystne dla mnie i dla wszystkich tych, ktorzy podazaja za nią.

Myślę, że wszyscy potrzebujemy odwagi, aby zintegrować naszą duszę z powrotem do naszego życia.
Jest to to, czego najbardziej brakuje nam w naszym zyciu.
I dlatego czasem musi nas nasza dusza wpakowac z Milosci do kanapki, abysmy zrozumieli.

Co mam wybrac?

Dzisiaj po południu poszlismy na wybory - w piekny słoneczny dzien.
Po drodze spotkaliśmy nasza sąsiadke i poszlismy razem z nią.
To było miłe uczucie, aby mój głos oddac w wyborach powszechnych.
Mój wkład jednak nie odnosi się do politycznego wybierania, ale na wewnętrznym, osobistym wyborze dla siebie 

Wynurza się w czasie spotkań czesto kwestia świadomego Wyboru.

Wielu klientów od wielu lat zajmuja takie rzeczy jak pozytywne myślenie i wizualizacja, a teraz postawione jest pytanie, czy musimy wybierać coś, co moze przyczynic sie do ksztaltowania naszej rzeczywistości.
Kiedy słyszę pytanie o dokonanie głosowania w wyborach, często zauważam, że wielu ludzi wyobraza sobie w swoim umysle czego chcą dokładnie, a następnie dokonuja wyboru. I jakieś tajemnicze siły magnetycznie sciagaja te rzeczy
w ich życiu. I czasami to działa, ale często nie działa. 

Gdy oddycham i łącze sie z moją duszą, to robię to dlatego, że decyduje się podazac moja wewnętrzna droga. Wdycham do siebie więcej miłości, bo wybieram pelne milosci zycie i czuje się bezpiecznie, czuje bezpieczenstwo wokol mnie. Pozwalam swojej pracy wzrastać i się rozwijać, rozkwitać, poniewaz dokonuję wyboru wyrazać moja najgłębsza prawde. I pozwalam mojemu ciału leczyć się, poniewaz wybralam, by było zdrowe i zrównoważone.

Wybór jest moim najgłębszym wewnętrznym (einstellung) wzorcem, który się w moim życiu wyraża.
Nie mam zadnego wyobrazenia, nie mam zadnego obrazu mojego życia.
Nie mam obrazu mojej kariery i mojego zdrowia.
Mam tylko głęboką przyjemność przyjąć więcej miłości i witalności dla siebie. 

Są chwile, kiedy jestem bardzo zadowolona, że wybor nie jest dokonywany z pozycji mojego umysłu.
Mój umysł ma inne plany, niz moja dusza. Mój umysł skoncentrowal sie na malej prawdzie:
"Chcę dobrze wypasc, chce dobrze mówic. Chcę miec to coś teraz odrazu. Chce to coś osiągnąć".
To wszystko jest w porzadku. And that's okay.
Ale moja dusza zna wielka prawdę o mnie, wie że moje życie wzrasta, rośnie jak roślina, pomalu. 

Czy musi nasionko wybierać, by stac sie róża ?
Czy trzeba wizualizowac rozę i męczyc się dość mocno, by ja stworzyc?
Nie sądzę.
Jestem głęboko przekonana, że będziemy się rozwijać i stopniowo się ujawniac - kim naprawdę jesteśmy i co nam sie należy. To potrzebuje tylko dokonania wyboru zaakceptowania miłości, przyjecia jej. Wyboru, aby ta przemiana sie dokonala. Ale nie jest koniecznoscia stwarzanie dokładnego obrazu każdego następnego kroku. 

Czsto zauważam, że każdy pomysł jest tak czy tak ograniczony.
Kazdy pomysł (również jest to rzecz umyslu) może łatwo sie skleic, z tego co wlasnie, co już przezywamy.
Wejdziemy w dziewicze terytorium, jeśli pójdziemy drogą naszej duszy i bedziemy nia podazac.
Możemy wybrać swoja dusze - i pozwolic na zaistnienie nieznanego.

Swiadomy Wybor

W IMS obecnie mówi sie o filmie "Secret" - w sensie:
"Jeśli chcę stworzyć coś w moim życiu, dokonuje świadomego wyboru i to sie tworzy.
Jeśli nic - często przezywamy frustrację (nasz umysł tutaj)". 

Pomaga mi w moim życiu zrozumienie, ze:
To w końcu moja dusza, wzywa mnie do życia. Moja dusza zaprasza mnie do życia.
Ja mogę zacząć jej słuchać i pozwólic siebie zaprosić przez nia, do swojego życia. 

Ta zawiera wszystkie wspaniałe i ważne rzeczy - nic nie jest dla naszych dusz "swiete", ona cieszy sie z kazdego doswiadczenia: zdrowia, pieniądzy, domu, nowego domu, wlasnych wypowiedzi, przyjaźni i relacji, itd.
Ale ja nie musze sama niczego wybierać w tym sensie, że musze sie ciezko intesywnie i starac - wystarczy wybrac,
aby sie wydarzylo. A jeśli to sie nie wydarzy, wowczas prawdopodobnie niezbyt intensywnie wybieralam – bylam po prostu "złym wyborca". 

Oznacza to, ze zachodzisz do tego problemu od niewłaściwej strony.
Jest to stara koncepcja siły, mocy i wymuszania (Erzwingenwollens) - i to po prostu dziś już nie działa.
Nasza dusza ma coś nowego dla nas. 

Dużo waznejsze jest wypełnienie i skutecznosc. Pytanie:
"Duszo, gdzie i w jaki sposób chcesz mnie zaprosic do uczynienia następnego kroku w moim życiu?
A potem słuchaj. Odpowiedź przyjdzie i za kazdym razem będzie prawdziwa i dokładna.

Uwaga:
Mowiac - "Dusza" - mam na myśli twoja (kazdego czlowieka) zyciowa, boska esencje lub wewnętrzne źródło.
Określenie "Bóg" nie używam chetnie, ponieważ często wyobrażamy sobie eksternalna Istote, a to nie całkowicie
odda prawdziwość tego, co chcę wyrazić.


Nowa czy Stara Energia

Na podstawie przyglądania sie moim działaniom stwierdzam, że jestem jeszcze częściowo motywowane stara energiia. Zauważyłem to, ze moje dzialanie wynika z poczucia "muszę" lub "potrzebuje absolutnie koniecznie".
Czuję się twórczo, ale za tym stoi szalona chęć osiągnąćia czegos szybko.  

Dlugo pojecie Starej i Nowej Energii bylo dla mnie bardzo abstrakcyjne.
Z każdym nowym doświadczeniem pogłębiło sie moje poczucie różnicy między starą i nową energia.
Kiedy plyne w Nowej Energii czuje sie jak rzeka, czuję spokój wśród najwyższej kreatywnośći. Bo nie ma głębokiego wewnętrznego parcia, by czynic lepiej i szybciej - wowczas czuje si,e ze jestem w dobrych rękach, że mogę cieszyć się chwilą obecną.

Wielu ludzi w naszym świecie nadal opiera się na energii dualnosci, podwójnego napięciu.
Wielu ludzi uważa, że potrzebuje to wewnętrzne napięcie. Bez ambicji i wysiłku, nic nie może powstać.

Zauważyłam, że kiedy zachodzi ta faza, napięcie wychodzi na pierwszy plan, wowczas to mnie nie inspiruje lecz trace tylko energie. Umieszcza mnie to w poczuciu, ze "Mam tak wiele do zrobienia". Nawet fizycznie czuję się w starej energii, bardzo niezdrowej. Kto nie zna tego uczucia, które zostawia slad w organizmie po wyczerpujacej stresującej pracy?
Ciało odczuwa zimno, jest wypalone i puste. Stara dualna energia nie pracuje z ciałem, ale używa ciała jak konia pociagowego do pracy, tak długo aż dłużej nie wytrzyma. 

Moja dusza i nowa energia, która pochodzi od mojego srodka, jest niezwykle zdrowa.
Ona wiedzie mnie w cisze i w poczucie bezpieczeństwa.
Zaprasza mnie z każdym oddechem do rozkwitu nowego we mnie. Pozwala na przerwe, odpoczynek.
Dusza zaprasza mnie by poczuć, jak moje projekty w sposób naturalny wzrastają, bez napięcia.

Moja Calineyha zaprasza mnie do zachowania czujności, szczegolnie, gdy pracuje nad nowym projektem lub zmiana, kiedy to mnie przewyzsza, szczegolnie kiedy wchodzi stare napiecie, gdy nie czuje sie dobrze. Stara Energia może nagle wyjsc z najglebszej glebi i bedzie widoczna - mozemy często pomylic te Stara Energie z naszą intuicją. 

Rozpoznanie starej energii

W starej energii ciagle odbywa sie gra. Jeśli pójdziemy za tym napieciem, to bedzie nas zawsze w jakis sposób bolec. Przewaznie chodzi o jakies głębokie napiecie wewnatrz nas, które niweczy nasz zdrowy rozsądek. Dlatego wiele związków rozpada się, poniewaz podaza sie za jakims starym napieciem, zamiast pozwolic mu odejsc, pozwolic mu samemu sie rozwiązać.

Często dualna stara energia idzie bezpośrednio do umysłu, stwarza jakis pomysl lub uruchamia jakis obraz w naszym umysle. Np. musze koniecznie pojechać na wakacje, musze teraz zacząć właśnie nowy projekt lub istniejący przerwac. Nagle ma sie wrazenie, ze jezeli nie urzeczywistnie tego obrazu, czy projektu, to swiat sie zawali.  

Zauważ, że stare energia nie podąża za naturalnym rytmem. Często to wewnętrzne napiecie zaczyna się od słów:
"Ja chce wreszcie, by nastapila jakas zdecydowana zmiana w moim życiu".
I od razu wpadamy w zwatpienia, ponieważ ta konkretna rzecz po prostu jeszcze nie dojrzała do zbyt gwałtownych zmian. Albo biega sie cały dzień z poczuciem, że powinno sie coś zrobić - nawet jeśli nie ma nic do roboty, a tak naprawde przyszedl czas, by cieszyć się dniem odpoczynku. 

Nowa energia powstaje głęboko w srodku naszego jestestwa. NOWA Energia wciaz mowi: "Ja jestem".
Jest ciepła i kochająca. Zawiera w sobie cierpliwośc, zrozumienie i poczucie, że wszystko w życiu rozwija sie
i dobrze prosperuje - rozszerza sie swoim rytmem. 

Ooczywiście, nic złego się stanie, jesli pojdziemy droga starej energii - większość ludzi w dużym stopniu nadal żyje
w starej energii. Ale myślę, że miło jest wiedzieć, że mamy możliwość decydowac sie na nową energie.
To jest zdrowsze, łagodniejsze, cieplejsze i bardziej naturalne.

Zatrzymanie, Milczenie, spokoj, cisza

Zatrzymanie. Jestem cicho. Malo aktywności fizycznej, malo wysiłku, tworzenie malo nowego.
Musze zrobic to koniecznie, najpierw intuicyjnie przyjmuję, ale potem zauważam, że istnieje tego głębszy sens. 

Zachowanie spokoju, ciszy jest nie tylko faza odpoczynku, z którego możemy czerpać nową siłę. Milczenie, Spokoj pozwala stopić napięcia, siedzace w głębszych warstwach ciała. Niektóre napiecia siedzą tak gleboko, że tylko cisza je uzdrawia. Tak, jak pewne napięcia rozpuszcza się podczas spacerów i ruchu, istnieją inne obszary w nas, które tylko
w absolutnej ciszy sie rozpuszczaja. 

Nie dziwie sie juz wiecej wartosciom plynacym z bycia w ciszy, w milczeniu.
Oczywiście nie ma tu sztywnych regul w moim życiu.
Ja po prostu obserwuje, ze sa chwile kiedy mnie pomaga byćie w ciszy, milczeniu.
Podczas tej ciszy można oddychać, czytać, lub ogladac tv.
Zauważam, jak wiele napięć wychodzi z głębi ciała, stapia sie i w efekcie pozostawia więcej przestrzeni dla mnie.


Serdecznie pozdrawiam - Lea

brak linii?

Tłumaczyła: Monika Gromek     mgromek@gmx.de          www.shaumbra.pl